Dzień trzynasty, miesiąca piątego, roku pańskiego.

Siedzę w mieszkaniu sam. Ostatnio to rzadkość więc czuję się trochę nieswojo. Dziwnie mi pogodzić się z faktem, że dookoła panuje cisza. 4 lata życia z moim synem nauczyły mnie, że ciągle w tle ktoś gada, ciągle słyszę odgłosy zabawek, odgłosy bajek lub po prostu emocjonalne krzyki. Siedzę i kombinuję jak to będzie, gdy przybędzie jeszcze jeden łobuz w naszej rodzinie. Pamiętam jak bałem się bycia ojcem podczas pierwszej ciąży, z resztą pisałem o tym w jednym z artykułów na blogu.

Dziś jestem już spokojny. Nie chodzi o to, że już się nie boję. Nie boją się tylko ignoranci lub idioci. Doświadczenie jakiego nabrałem przy pierwszym dziecku pozwala mi okiełznać mój strach. Wiem już co z czym, więc jestem dużo spokojniejszy niż podczas pierwszej ciąży. Wiem przede wszystkim,
że nie taki diabeł straszny jak go malują. Wiem jednak co Ty czujesz.

Jeśli oczekujesz swojego pierwszego potomka, pewnie się boisz. Pewnie nie wiesz co Cię czeka i ta niepewność napawa Cię strachem. Mam dla Ciebie radę.

Uspokój się !!!

Jeśli trafiłeś na tego bloga to pewnie dlatego, że szukasz odpowiedzi na nurtujące Cię pytania dotyczące ojcostwa. 

Wiedz, że jesteś już o krok dalej od facetów, którzy myślą, że pozjadali wszystkie rozumy i od tych, którzy mówią :

eee jakoś to będzie, przecież jest matka.”

Skoro dręczą Cię tak jak mnie kiedyś, ciągłe pytania o to co robić z małym człowieczkiem, to według mnie będziesz świetnym tatą. Tylko  świadomość swoich wad i słabości pozwala nam stawać się lepszymi i rozwijać się w tym co robimy.

Wychowanie to nie kwadratura koła 

Nie bój się. My rodzice mamy talent do zadręczania się. Prawda jest taka,że wychowanie dzieci to trudny temat ale też nie róbmy z tego kwadratury koła. 

W pierwszych miesiącach najważniejsza jest bliskość. Jeśli pampers będzie pusty, brzuszek pełny, będzie sucho i cieplutko, będzie cacy. Kwestie czysto techniczne jak przewijanie i karmienie są najłatwiejsze. Wierz mi ! Nie wiesz jak to robić? Kupujesz poradnik albo pytasz się starszych i bardziej doświadczonych. ( Jak co pisz śmiało).

Koniec pieśni.  

Pierwsze miesiące tulisz, całujesz i pieścisz. Nie tylko dlatego, że dziecko po prostu tego potrzebuje. Zrób to dla siebie. Jeśli będziesz blisko dziecka nabierzesz pewności siebie i przekonania, że fajnie jest być rodzicem i nie ma w tym nic strasznego. Przewijaj, karm, przebieraj bądź zaangażowanym ojcem. Buduj relacje. Nie daj się zepchnąć na drugi plan. Jeśli Twoja partnerka jest z tych co myślą, że mama wie najlepiej to powiedz jej, że też jesteś ojcem i chcesz wychowywać swoje dziecko na równi z nią. Myślę, że nie ma na świecie kobiety, u której po takim wyznaniu spadły by Ci notowania. Relacje budujesz od pierwszego dnia razem. Matki mają przewagę nad nami, ponieważ rodzą dzieci i karmią. To szczególny rodzaj więzi. Natomiast nie daj sobie wmówić, że matka jest ważniejsza bo tak NIE JEST ! Naukowcy udowodnili, że jeśli dziecko ma taki sam dostęp do obojga rodziców, potrafi nawiązać tak samo silną więź zarówno z ojcem jak i matką.
Więc do dzieła. Nie zmarnuj najważniejszej roli w swoim życiu !

Masz jaja? To je pokaż ! Nie marudź, że mały pół nocy płakał a Ty teraz musisz niewyspany iść do pracy. Wierz mi Twoja druga połówka też jest zmęczona. Jeśli będziecie w tym razem, będzie łatwiej. 
Nie narzekaj, że nie możesz wyjść z kumplami na piwo. Spłodziłeś ? Masz obowiązki, czas wydorośleć. Jeśli Twoi kumple są również ojcami, zrozumieją. Jeśli nie, no cóż… To już nie towarzystwo dla Ciebie.

Ciesz się ojcostwem, bo może to być najlepsza rzecz jaka Cię spotkała w życiu.

A strach ? Będzie Ci towarzyszył zawsze. Teraz boisz się bo nie wiesz co dalej, za chwilę będziesz się bał czy da sobie radę w szkole, potem będziesz się bał gdy będzie na pierwszej randce, będziesz się bał gdy długo nie będzie wracał do do domu  i tak dalej i tak dalej. Jeśli jesteś świadomym rodzicem to pewne uczucia będą Ci towarzyszyć zawsze. To normalne. Przyzwyczaj się do tego i się nie przejmuj.

Jeśli zaczniesz mieć wyjebane, to pora zacząć się martwić…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *