Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem napisania tego artykułu.
Może zbyt długo z tym zwlekałem i najgorętszy czas już minął, choć mam wrażenie, że w obecnych czasach ten temat jest zawsze aktualny.
Temat umieszczam w dziale zdrowotnym, bo często skupiamy się na zdrowym ciele jednak zapominamy o naszym duchu i umyśle. By czuć się zdrowo nie wystarczy mieć wysportowane ciało. 

Według mnie najważniejsza jest to by czuć się dobrze z samym sobą. 
Dlatego od pewnego czasu stosuję bardzo osobliwą dietę.

Dieta informacyjna.

Żyjemy w czasach rozwiniętych mass mediów. Telewizja i internet to największe środki przekazu. Do tego dochodzą social media, radio
i kolorowa prasa. Wszystkie te media prowadzą do tego, że z każdej strony jesteśmy bombardowani informacjami. Niestety przekazem, który w żaden sposób nie pomaga nam uporać się z problemami w naszym życiu, wręcz przeciwnie. Informacje, które na co dzień zaśmiecają nam głowę prowadzą w sposób pośredni lub bezpośredni do pogorszenia się naszego nastroju
a nawet zdrowia psychicznego.

Włączasz tv lub odpalasz internet i zalewa Cię fala informacji. 

Bez hamulców łykasz wszystko jak młody pelikan. Polityka, pandemia, przemoc, pornografia, plotki ze świata celebrytów i reklamy, reklamy, reklamy…

Wszystko jest kolorowe, wszystko krzyczy do Ciebie: 

weź mnie! weź mnie!”

Cudowne suplementy diety, nowe samochody, nowe kolekcje ubrań, nowy sprzęt elektroniczny wszystko krzyczy: 

Kup mnie ! Kup mnie a będziesz szczęśliwszy, Kup mnie a życie będzie lepsze.

Słuchasz i oglądasz to wszytko i pompujesz swój balon.
Pompujesz, pompujesz, zadłużasz się, kupujesz pod wpływem impulsu rzeczy, które są Ci niepotrzebne, otaczasz się pierdołami. I oglądasz. 
Oglądasz i wchłaniasz kolejne informację. Wciąż chcesz więcej i więcej, bo ktoś Ci kazał.

Bo ktoś znany coś zachwalał, ciągle słuchasz, oglądasz, czytasz co powinieneś mieć, jak powinieneś żyć, jak powinieneś wyglądać, co powinieneś mówić, czuć, w co wierzyć i do kogo się modlić. Pompujesz swój balon do niebotycznych rozmiarów aż w końcu balon pęka i nie wiesz już nic. Jest tylko cisza, mętlik w głowie i depresja…

Do tego wszystkiego dochodzi proces laicyzacji.
Wiemy coraz więcej, natomiast umiemy coraz mniej.
Zaśmiecamy sobie głowy niepotrzebnymi informacjami a na naukę nie ma już miejsca. Coraz więcej posiadamy, natomiast coraz mniej umiemy. 

Zamiast rozwijać swoje pasje, spędzamy godziny przed ekranami. Bombardujemy się informacjami, które są nam niepotrzebne. 

Powiedz jaki sens ma zamartwianie się i podniecanie czymś co stało się na drugim końcu świata? Masz na to jakiś wpływ ? 

Chcesz ratować świat? Ok. Wybierz jedną, dwie fundacje, które będziesz wspierać comiesięcznym przelewem i tyle. Wtedy dużo bardziej pomożesz niż gdy udostępnisz po raz setny post o końcu świata. 

Zdjęcia smutnych psów z podpisem: jeden like = jedna złotówka są bzdurą. 

Chcesz wspierać schronisko to wpłać pieniądze na konto a nie pompuj komuś fanpage`a. 

Wszystkie inne działania są bzdurą i pompowaniem balonu. Tylko realne działanie ma jakiś wpływ na nasza rzeczywistość. 

Wkurzają Cię politycy? To idź do wyborów i zmień obraz swojego państwa oddając głos. Oglądanie dziesięciu wydań wiadomości dziennie i kurwienie przed telewizorem na tych darmozjadów do niczego nie doprowadzi poza tym, że wzrośnie twoje wkurwienie na otoczenie.

Jeśli chodzisz ciągle “podminowany”, zły, smutny. Warczysz na wszystkich dookoła i nie wiesz sam o co Ci chodzi. To może czas na dietę.

Założenia diety

Po pierwsze ogranicz do minimum tv lub wyłącz go całkiem.

 Wyznacz sobie jedną stację, w której zobaczysz raz dziennie wiadomości i na tym koniec. 

Wyłącz wszystkie powiadomienia z aplikacji takich jak fb, insta, twitter i inne. 

Telefon bierz do ręki dopiero po śniadaniu i odłóż na godzinę przed snem.

Poprawisz tym jakość swojego snu, ponieważ bombardowanie się światłem niebieskim w godzinach wieczornych i nocnych zaburza wydzielanie melatoniny w organizmie. 

Zacznij czytać książki, oglądać seriale, oglądaj filmy, słuchaj muzyki, ćwicz. Rób cokolwiek, by zająć sobie czas, który poświęciłbyś na bezmyślne gapienie się w monitor.

Wyjdź z domu. Idź na spacer do lasu. Posiedź trochę w ciszy. Po kilku dniach zobaczysz o ile mniej masz problemów i jak piękny jest otaczający Cię świat.

Informacja stała się dziś produktem jak nowe ciuchy czy samochód. 

Produktem kosztownym, który trzeba dobrze sprzedać nie ważne czy jest on Tobie potrzebny czy nie. Chroń swoja głowę i nie daj sobie wypaczyć swojego światopoglądu. Ucz się i czerp informacje z pewnych źródeł. Tylko wtedy wyrobisz sobie filtr który pozwoli Ci odcedzić śmieci od informacji cennych.

I przede wszystkim żyj! Żyjąc rozwijasz się i nabierasz doświadczenia.
A doświadczenie jest najlepszym drogowskazem w życiu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *