Ciągle słyszę, że po tym świecie stąpa coraz mniej prawdziwych mężczyzn. Kobiety narzekają, że ich partnerzy nie mają jaj  przez co one musiały przejąć role mężczyzn w związku. Widzę facetów malujących się, strojących jak kobiety i spędzających długie godziny przed lustrem. Oczywiście nie twierdzę, że facet powinien być śmierdzącym brudasem ale według mnie powinien dbać o siebie bardziej na siłowni niż u kosmetyczki. Coraz więcej depresji, coraz więcej samobójstw, coraz więcej chorób psychicznych. Zagłębiając się w temat od strony zdrowotnej natrafiłem na wiele ciekawych artykułów dotyczących testosteronu.
Niski poziom testosteronu może objawiać się
przede wszystkim: zaburzeniami erekcji oraz zmniejszonym popędem płciowym ale również ginekomastią, zmniejszeniem masy mięśniowej, zmniejszeniem gęstości kości (osteoporoza), nadmiarem tkanki tłuszczowej
( szczególnie w okolicy brzucha), uderzeniami gorącą, stanami depresyjnymi, obniżeniem nastroju, koncentracji, pogorszeniem pamięci, bezsennością, obniżeniem sprawności i wydolności fizycznej. Skąd się biorą zaburzenia w produkcji testosteronu? Czy są one związane tylko z naszym stanem zdrowia? Ogólnie rzecz biorąc nasz organizm to zespół naczyń połączonych. Jeśli jeden trybik źle działa, szwankuje cała maszyna. Oprócz regularnych badań i leczenia wszelakich chorób powinniśmy zwrócić uwagę jeszcze na kilka aspektów.

Kortyzol największy wróg testosteronu.

Kortyzol jest potocznie nazywanym hormonem stresu i podobnie jak testosteron jest hormonem steroidowym powstającym z pregnenolonu. Pula pregnenolonu w naszym organizmie jest ograniczona co może powodować konkurencje o ten składnik.  Czyli mówiąc prosto im więcej wyprodukujemy kortyzolu tym mniej zostanie wolnego pregnenolonu do produkcji testosteronu. Do produkcji Kortyzolu przyczynia się przede wszystkim nasz styl życia. Przewlekły stres spowodowany często stresującą pracą lub nadmiernymi ambicjami , nadmierne spożycie kawy, niedobory snu, używki, zła dieta wszystkie te czynniki  powodują zwiększoną produkcję kortyzolu więc najważniejszym aspektem jest po prostu higiena życia.
Kawę możesz zastąpić zieloną herbatą, długie godziny przed Netflixem zastąp snem, ogranicz się z alkoholem i innymi używkami, zwróć uwagę na to co i kiedy spożywasz a przede wszystkim mniej się stresuj. Wiem, że łatwo napisać, trudniej zrobić. Trudno dziś złapać nam oddech choć na moment. Praca, pęd za pieniądzem. Chęć posiadania, chore ambicje społeczeństwa  to wszystko doprowadza nasz organizm do granic wytrzymałości. Zadaj sobie jedno pytanie :
Czy, gdy już wszystko osiągnę, będę miał jeszcze czas i zdrowie, by się tym cieszyć?

Oby Twoja kasa nie była Ci potrzebna tylko po to, by odzyskać zdrowie, które straciłeś w ciągłej pogoni za nią. Musisz również co jakiś czas oprócz podstawowych badań przebadać się też po kątem funkcjonowania poszczególnych organów.
Za produkcję kortyzolu odpowiadają nadnercza. Badanie podstawowe wykonuje się z pomiaru stężenia kortyzolu rano na czczo z pobranej krwi.

Chemiczne jedzenie

To, że dzisiejsze jedzenie pozostawia wiele do życzenia nie podlega dyskusji.
Producenci jedzenia ładują niewyobrażalną ilość chemii do produktów spożywczych co odbija się negatywnie na naszym zdrowiu. Naukowcy odkryli związki chemiczne nazywane Ksenoestrogenami. Dlaczego mówię akurat o nich? Ponieważ, mają one jedną szczególnie wredną cechę, mianowicie wchodzą w interakcję z układem hormonalnym i modulują jego czynności w sposób charakterystyczny do estrogenów. Nie muszę przypominać, że estrogen jest żeńskim hormonem i jego nadmiar źle wpływa na męski organizm.  Przez swoje właściwości w polskim piśmiennictwie zostały one nazwane
„modulatorami hormonalnymi”.
Skąd się wzięły w naszym jedzeniu? Przede wszystkim właśnie przez rozwój przemysłu chemicznego. Są one pochodnym pestycydów i herbicydów wykorzystywanych przy uprawach roślin. Drugim ich źródłem są leki oparte na estrogenach min. leki antykoncepcyjne. Do skutków spożywania tych substancji należą min. zaburzenia płodności oraz niewykształcanie cech męskich. Ksenoestrogeny obecne w wodzie pitnej podejrzewane są również o powodowanie zaburzeń w kształtowaniu płci w życiu płodowym. Jak ich unikać ? Przede wszystkim kupując naturalne jedzenie. Takie, do którego produkcji nie używano pestycydów. Najlepiej znaleźć stałego dostawce. Lokalnego rolnika, od którego będziemy kupować nasze jedzenie.

Dieta

Bardzo możliwe jest, że sam sobie szkodzisz.
W dzisiejszych czasach powiedzenie jesteś tym czym jesz nabiera bardzo dosłownego znaczenia. Jeśli odżywiasz się syfem to czujesz się jak syf. Proste… Już chyba nikt z tym nie polemizuje, że za jakość naszego życia i dobre samopoczucie odpowiada w dużej mierze dieta. Jak wspomóc nasz organizm, by produkował odpowiednie ilości teścia?
Przede wszystkim zadbaj o odpowiednią ilość kalorii.
Gdy nie dojadasz Twój organizm wzmaga wytwarzanie kortyzolu. Jaki on ma wpływ  na organizm wyjaśniłem wcześniej. Oprócz tego dbaj o to, by posiłki były dobrze zbilansowane w szczególności zwracaj uwagę jakie spożywasz tłuszcze. Udowodniono, że  nienasycone kwasy tłuszczowe głównie Omega3, zmniejszają ilość kortyzolu. 
Są również  pewne produkty spożywcze, które mogą niezbyt dobrze wpływać na nasz organizm. Chodzi mi o soję.
Pisze o tym gdyż coraz bardziej popularne są diety wegańskie.  Nie muszą się o nią martwić kobiety, ponieważ soja jest pełna izoflawonów, które budową przypominają żeńskie hormony płciowe. Związki, o których mówię nazywa się fito estrogenami i mogą być odpowiedzialne za spadek męskiego libido, ginekomastię oraz zaburzenie erekcji. Dlatego przy dietach opartych o warzywa tak ważne jest dobre zbilansowanie diety. Chcąc przejść na taką dietę najlepiej zaciągnąć opinii u eksperta.

Zanieczyszczona woda 

Ostatni temat jest dość mocno kontrowersyjny i wzbudza wiele emocji. Chodzi o zanieczyszczenie wód przez estrogen. Przez wiele lat obwiniano za to kobiety zażywające środki antykoncepcyjne. W stanach gdzie przeprowadzono badanie używało ich około 10 mln pań. Teoria głosiła, iż kobiety stosujące antykoncepcję w postaci pigułek produkują większą ilość estrogenu, który jest wydalany z organizmu wraz z moczem i w ten sposób przedostaje się do wody. Ostatnie badania obaliły tą teorię. Ilość estrogenu, który przedostaje się do wód z moczem jest znikoma.
Głównym winowajcą zanieczyszczenia wody hormonami stała się branża hodowlana.
Badania wykazały, iż znacząca część estrogenu w wodzie jest pochodzenia zwierzęcego oraz roślinnego a jej głównym źródłem jest soja i odchody zwierzęce stosowane jako nawóz.



Jak widzisz wrogów Twojego teścia jest wielu.
Prawda jest taka, że na wiele czynników  nie masz żadnego wpływu więc warto zadbać o te tematy z którymi możesz coś zrobić.
Zadbaj o siebie. Badaj się regularnie. Wprowadź trochę higieny do swojego życia. Zażywaj suplementy.
Twoja żona i dzieci potrzebują prawdziwego mężczyzny a nie wydmuszki. Za jakiś czas pojawi się artykuł na temat suplementacji wspomagającej Twoje naturalne pokłady testosteronu więc bądź czujny.
A do tego czasu RUSZ DUPĘ I ZRÓB COŚ ZE SOBĄ !!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *