Czasami, gdy przeglądam newsy trafiam na taką wiadomość, że szczęka opada mi do  podłogi a wręcz z hukiem wali o panele. 

Jedną z takich informacji był apel prawnika ukraińskiej kliniki BioTexCom o jak najszybsze odebranie zamówionych dzieci.

Tak dobrze czytasz “ zamówionych dzieci” .

Na terenie Ukrainy znajduje się od 50 do 70 klinik, w których leży około 500 noworodków urodzonych przez tzw. surogatki. W związku z zamkniętymi granicami rodzice, którzy zamówili dzieci, mają problem z ich odbiorem.
99 % klientów pochodzi z zagranicy, z takich państw jak min. Włochy, gdzie surogacja jest nielegalna.

Pandemia Covid – 19 ukazuje nie tylko jasne strony społeczeństwa,
które we wspólnej walce potrafi się zjednoczyć i wspólnie podjąć walkę
z szerzącą się chorobą. Na światło dzienne wychodzą również takie sprawy jak międzynarodowy handel ludźmi. Surogacja w wielu państwach jest legalna. I jak się okazuję nie jest  to tylko domena biednych państw takich jak Ukraina, która swoją drogą jest nazywana “mekką surogacji”

Wielka Brytania, Czechy, Finlandia, Rosja to tylko niektóre kraje, gdzie surogacja jest prawnie uregulowana.

Kiedy mówimy surogacja od razu kojarzy nam się z ciemnymi interesami ale czy na pewno tak jest ?

Gdyby spojrzeć na to z drugiej strony, to tak właściwie jaka jest różnica między adopcją i surogacją ?

W obydwóch przypadkach z jakiegoś powodu matka jest zmuszona do oddania dziecka w obce ręce. Różnica polega na tym, że surogatka może mieć zapłacone za to, by dziecko urodzić. Może, lecz nie musi. W prawie istnieje bowiem termin surogacji altruistycznej, czyli takiej, za którą matka nie pobiera wynagrodzenia.

Zbierając dane do tego artykułu natrafiłem na głośny przypadek surogacji altruistycznej z USA, gdzie babcia urodziła własną wnuczkę. Syn był gejem. Do pełni szczęścia pary, brakowało tylko dziecka. Trzeba dodać, że dawcą nasienia był właśnie syn, natomiast jajeczko podarowała w prezencie homoseksualnej parze, siostra drugiego pana. Pomimo wieku mamy (61 lat) wszystko skończyło się dobrze i para wraz z dzieckiem żyje długo i szczęśliwie.

Moralne prawo

Bywa tak, iż prawo w danym kraju wyklucza osoby starające się o  adopcje. 

I tak jak w przypadku tej homoseksualnej pary państwo nie widziało dla nich szansy na adopcję, tak samo w polsce ludzie są z różnych, czasami błahych powodów wykluczani z prawa do adopcji. 

Słyszałem o przypadku, gdzie nie przyznano młodemu małżeństwu prawa do adopcji tylko dlatego, że pan młody w młodości przeszedł białaczkę i istniała obawa, że choroba może powrócić i facet umrze a matka zostanie sama z dzieckiem.

Państwo polskie daje możliwość decydowania o losie przyszłych rodziców urzędnikom i nie dopuszcza możliwości, by tacy ludzie na własną rękę mogli stać się rodzicami, gdy wszystkie dostępne metody zawodzą.

Czy rządzący jakiegokolwiek państwa mają takie moralne prawo ?

Co wtedy ? Co gdy wszystkie metody zawodzą a serce pragnie?

Czy w takim przypadku surogacja jest niemoralna? Czy powinna być traktowana jak przestępstwo?

Czy para, która decyduje się zapłacić około 100 tyś.( ceny surogacji na świecie wahają się od 70 do 130 tys. zł) złotych za to by ktoś urodził im dziecko może być traktowana jak handlarze niewolników? 

Oglądając filmik z ukraińskiej kliniki można zauważyć, że dzieci przychodzące na świat, rodzą się w dużo lepszych warunkach niż niejedno dziecko w polsce.

Oczywiście dochodzi kwestia jak matka, która rodzi na “ zlecenie” dba o siebie i ciąże i co się dzieje w momencie, gdy na przykład dziecko rodzi się upośledzone?

Druga strona medalu to również pytanie dlaczego kraje choćby Unii Europejskiej nie zajmują się problemem surogacji i tym żeby takową w końcu usankcjonować.

Czy jest to tak jak np. z kokainą w Kolumbii? Oficjalnie jest nielegalna ale tak naprawdę państwo przymyka na to oko bo jest świadome, że spora część rodzin żyje z uprawy koki. Nie ukrywając, Ukraina tonie w biedzie a jej mieszkańcy łapią się czego mogą by przeżyć. Dlatego ciąże za pieniądze są w tym kraju tak powszechne.

Gdzie jest granica niewolnictwa? Czy kobieta decydująca się  na taki ruch z własnej, nieprzymuszonej woli jest niewolnicą ?

Jak widać surogacja, podobnie jak aborcja czy in vitro, budzi sporo emocji i dostarcza niezliczoną ilość pytań bez odpowiedzi. Zazwyczaj zapominamy, że świat nie jest czarno-biały, że jest w nim wiele odcieni szarości.

 Łatwo jest wydawać wyroki z perspektywy szczęśliwego rodzica ale zastanów się teraz przez chwilę.

Co Ty byś zrobił , gdyby okazało się, że wszystkie legalne metody zawodzą i jedyną opcją żeby zostać ojcem/matką jest zapłacenie komuś, by te dziecko Ci urodził ?

Co Ty byś zrobił, gdyby okazało się, że znalazłeś się w takiej sytuacji życiowej, gdzie jedyna opcją utrzymania siebie i twoich bliskich jest poświęcenie swojego ciała? 

Mam nadzieję, że nigdy nie staniesz przed takimi dylematami. 

Mam nadzieję, że ja również nigdy nie będę musiał podejmować takich decyzji.

Jedno jest pewne, na dzień dzisiejszy nie da się jednoznacznie stwierdzić czy surogacja jest zła, czy dobra.

A jak rymował Sokół w swoim kawałki:

 …Kto jest bez winy, niech pierwszy weźmie kamień i pierdolnie się nim w łeb… 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *