Bałem się bycia ojcem…

Kiedy pochyliłem się nad jego łóżeczkiem była już późna pora. Robiłem tak kilka razy w ciągu nocy. Sprawdzałem czy oddycha, czy rączka nie utkwiła między szczeblami  łóżeczka albo czy nie zmarzł. Dbaliśmy o jego spokojny sen na spółkę z żoną. To wtedy pierwszy raz zadałem sobie pytanie ” Co ja mam tak właściwie z Tobą…